Zwycięstwo na 70-lecie Granicy Kętrzyn

Po bardzo emocjonującym spotkaniu Granica Kętrzyn wygrała pierwszy w tym sezonie mecz ligowy powiększając swoje konto o 3 punkty. Jej przeciwnikiem był zespół Concordii Elbląg.

Już od pierwszych minut spotkania zapowiadał się bardzo emocjonujący mecz. Do 35. minuty spotkania żadna z drużyn nie potrafiła udokumentować swojej przewagi. Dopiero w 35.minucie Tomek Bobrowski plasowanym  strzałem w lewy  górny róg bramki zespołu z Elbląga wyprowadził zespół Granicy na prowadzenie. Ten wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy spotkania. Po przerwie goście dążąc do wyrównania osiągnęli optyczną przewagę, ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki kętrzynian zwłaszcza, że obroną zespołu Granicy skutecznie dyrygował przez cały mecz Artur Frańczuk, który mimo 42 lat, po 16 latach nieobecności, stał się ponownie na jeden mecz  piłkarzem biało-niebiesko-zielonych, a po kończącym spotkanie gwizdku sędziego powiedział krótko:

– Zagrać w zespole Granicy było moim marzeniem od wielu lat. Marzenie zostało spełnione, więc mogę spokojnie zakończyć grę jako czynny zawodnik.

Zanim jednak mecz się zakończył w 60. Minucie Marcin Dwulat po podaniu Damiana Awtucha podwyższył prowadzenie Granicy na 2:0. Po tej bramce zespół Granicy przeszedł najwyraźniej do obrony wyniku. Niestety, w 71.minucie meczu goście strzelili kontaktową bramkę. Osiągając wizualną przewagę dążyli do wyrównania. Jednak w 87. minucie spotkania udany kontratak biało-niebiesko-zielonych zamienił na trzeciego gola Łukasz Swacha –Sock, który po podaniu Damian Awtucha znalazł się sam na sam z bramkarzem gości i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Radości z pierwszego zwycięstwa w lidze i zdobycia trzech punktów nie kryli zawodnicy Granicy, którzy głośnymi okrzykami dali upust emocjom już w szatni. Zadowolony z meczu i wyniku był również trener Granicy Mirosław Miller.

– Jestem szczęśliwy, że taki wynik zespół osiągnął właśnie dzisiaj w 70. rocznicę powstania klubu i to w dodatku z tak trudnym przeciwnikiem jakim jest Concordia. Co prawda zawsze wychodząc na boisko chcemy odnieść zwycięstwo aczkolwiek zdawaliśmy sobie sprawę z klasy przeciwnika. Do meczu podeszliśmy bardzo rozsądnie z punktu widzenia taktycznego. Staraliśmy się niwelować największe atuty Concordii i to nam się udało. Naszych przeciwników zgubiła według mojej oceny pewność siebie. Natomiast w naszym przypadku poprawiła się znacznie skuteczność.  Jestem pełen podziwu dla swoich zawodników, a niewątpliwym wsparciem dla nich była obecność na boisku Artura Farańczuka, który był naprawdę mocnym punktem naszej obrony – podsumowuje grę biało-niebiesko–zielonych Mirosław Miller.

Warto przy tym podkreślić, że mecz Granicy obserwowali obecni w Kętrzynie w związku z 70-leciem klubu przedstawiciele delegacji  z Norwegii i Litwy, a wśród nich niegdyś trener naszego zespołu Paweł Grigonis.

fj

nmketrzyn.pl