Znicz Biała Piska zwyciężył w memoriale Adama Dydzińskiego

Turniej pamięci Adama Dydzińskiego, działacza Federacji Młodzieży Walczącej z czasów walki z komuną odbył się dzisiaj na obiektach MOSiR przy Kazimierza Wielkiego. Bezapelacyjnie zwyciężył lider rozgrywek piłkarskiej IV ligi Znicz Biała Piska. Drugie miejsce zajęła Granica Kętrzyn, trzecia była Lechia Gdańsk, a czwarty Wilczek Wilkowo.

Memoriał Adama Dydzińskiego, działacza opozycji antykomunistycznej, a jednocześnie kibica Granicy Kętrzyn rozegrano już po raz 10. Gdański w nim ślad to efekt współpracy kętrzynian z działaczami FMW w Gdańsku. To już nie pierwszy udział piłkarzy Lechii w turnieju w Kętrzynie. Dominik Czajka, trener zespołu U-17 Lechii podkreślał, że przyjechali do Kętrzyna z przyjemnością. Drużyna potwierdziła to swoją postawą podczas turnieju. Po swoim spotkaniu o 3 miejsce z Wilczkiem Wilkowo zaczekali na ostatnie spotkanie i oficjalne zakończenie turnieju.

A przecież do domu mieli daleko i nikt by nie miał pretensji, gdyby zdecydowali się wyjechać po swoim spotkaniu. Bogdan Kuberski z zarządu Granicy Kętrzyn mówi o nich „profesjonaliści”. Na boisku najlepiej zaprezentowali się piłkarze lidera rozgrywek IV ligi, zawodnicy Znicza Biała Piska. Najpierw pokonali Lechię 2:0, choć w pierwszej połowie to gdańszczanie sprawiali lepsze wrażenie. W drugiej Znicz zdominował rywali i wygrał zasłużenie. W finale Znicz zagrał z Granicą Kętrzyn aż 6:2. Przed spotkaniem trener lidera IV ligi zapewniał, że w tym turnieju nie chodzi o zwycięstwa, a dobrą jednostkę treningową. Rzeczywiście, na mecz finałowy z Granicą Ryszard Borkowski, trener Znicza wystawił niemal rezerwową jedenastkę. Ale i ona potrafiła mocno uderzyć kętrzynian. Po niespełna 10 minutach było już 3:0 dla Znicza. Im jednak nie było dość i na przerwę schodzili z wynikiem 5:1. W drugiej połowie do głosu doszła Granica i po bramce na 2:5 miała jeszcze kilka wymarzonych szans na poprawienie rezultatu, ale ich nie wykorzystała. Trafili za to jeszcze raz piłkarze Znicza i zasłużenie wygrali 6:2.

Czwartym uczestnikiem turnieju był zespół Wilczka. Trener gości z Wilkowa Rafał Sokołowski podkreślał, że dla jego drużyny to zaszczyt uczestniczenie w tym turnieju. Wilczek najpierw uległ Granicy 0:3, by w meczu o 3 miejsce sensacyjnie prowadzić z Lechią 1:0. W drugiej połowie Lechia przyspieszyła i ostatecznie wygrała z Wilczkiem 3:1.

Trenerzy zgodnie podkreślali, że nie tylko sportowe aspekty były ważne w tym turnieju. Istotna była przede wszystkim pamięć o Adamie Dydzińskim. Pięknie powiedział o nim podczas ceremonii otwarcia Bogusław Owoc, przyjaciel Adama. – Fair play to zasad, która przyświecała Adamowi przez całe życie – mówił podczas otwarcia turnieju Bogusław Owoc.

W uroczystości uczestniczyła również żona Adama Beata oraz jego siostra Jagoda.

Turniej zakończył się wręczeniem pucharów, a także wyróżnień indywidualnych. Jako najlepsi w swoich drużynach wyróżnieni zostali: Jakub Kapuściński (Lechia Gdańsk), Marek Grabowski (Wilczek Wilkowo), Kacper Rałowiec (Granica) i Mateusz Ruszczyk (Znicz). Najlepszym bramkarzem turnieju został Mateusz Papliński, którego interwencje uchroniły Granicę przed jeszcze wyższą porażką w finale. Najlepszym strzelcem został Konrad Radzikowski (Znicz) z 4 golami na koncie, a MVP Turnieju nagrodzono Pawła Adamca (Znicz).