Remisowo w derbach powiatu

W derbach powiatu kętrzyńskiego w piłkarskiej forBET IV lidze remisujemy w Korszach 1:1.

Zapowiadając to spotkanie trafnie przewidywaliśmy zacięte spotkanie i wzajemną wymianę ciosów. Nie było to specjalnie trudne do wyrokowania, bo mecze między tymi zespołami przeważnie tak wyglądają. Dzisiejsze spotkanie, mimo, że czysto piłkarsko nie stało na najwyższym poziomie mogło się podobać obserwującym je kibicom, ze względu na sytuacje wykreowane przez obie drużyny.

Sam wynik końcowy wydaje się sprawiedliwym rozstrzygnięciem, bo mecz tak się ułożył, że równie dobrze my mogliśmy przy większej dokładności, czy szczęściu wygrać np. 3:1, ale mogliśmy go też przegrać w takim samym stosunku, bo miejscowi też mieli swoje, niewykorzystane okazje.

Pierwszą groźną okazję stworzyli gospodarze już w 11′ gdy po groźnie rozegranym rzucie wolnym do piłki doszedł Trafarski i strzelił w poprzeczkę naszej bramki. W rewanżu zza pola karnego, mocno, ale nieskutecznie (obrona bramkarza) strzelał w 19′ Damian Roksela. W 23′ aktywny dzisiaj w drużynie gospodarzy, Piotr Kozłowski oddał strzał na bramkę bronioną przez Kamila Kotkowskiego. Nasz goalkeeper z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczkę. Po dziesięciu minutach znowu po ataku miejscowych szybciej zabiły serca licznie przybyłym kętrzyńskim kibicom. Tym razem w dobrej sytuacji, strzał głową zawodnika Korsz poszybował za wysoko. W 35′ po rzucie rożnym strzelał głową Paweł Kowalewski i był bliski otwarcia wyniku. Niestety w momencie strzału znajdował się on „pod piłką” i jego główka nie była silna i precyzyjna, a mimo, że piłka leciała długo i dziwną parabolą lotu przelobowała ona bramkarza gospodarzy, ale niestety trafiła w poprzeczkę bramki przez niego strzeżonej. W pierwszej połowie jeszcze w 41′ zrobiło się groźnie pod bramką Korsz po zamknięciu akcji z prawej strony przez Tomka Bobrowskiego. Piłkę zmierzającą w kierunku pustej bramki wybił jednak obrońca gospodarzy.

Drugą połowę zaczynamy w najlepszy z możliwych sposobów, bo od zdobycia bramki. W 54′ o piłkę zawalczył skutecznie pod narożnikiem boiska, na połowie gospodarzy Michał Wołowik. Michał w tamtym sezonie reprezentujący MKS Korsze, wszedł w pojedynek z Krzysztofem Piwiszkisem, odebrał mu piłkę i podał na 20 metr do Machniaka. Mariusz przymierzył i pięknie strzelił, tym samym objęliśmy prowadzenie w meczu. W 55′ Michał ze „swego” lewego skrzydła próbował dośrodkowywać, a wyszedł z tego piękny strzał i lob w jednym. Niestety znowu zabrakło centymetrów, bo tym razem piłka trafiła…w słupek Korsz. W 61′ obserwujemy składną akcję w trójkącie: Bobrowski, Machniak, Kowalewski. Kowal marnuje doskonałą okazję i strzela obok bramki z około 9 metrów… Wydaje się, ze podający do Pawła, Mariusz mógł sam uderzać bo był doskonałej okazji, wybrał jednak podanie… Za minutę Kotkowski wybrania groźny strzał Korsz i był to sygnał, że wynik 1:0 może być niewystarczający do wygrania spotkania. Niestety w 62′ Korsze przeprowadziły szybka akcję po lewym skrzydle, ich zawodnik wbiegł w nasze pole karne i ostro zacentrował w pole bramkowe, a na długim słupku akcję zamknął skutecznie Paweł Sawicki doprowadzając do wyrównania. W 85′ z połowy Korsz poszło zagranie do przodu, nasza obrona tak się ustawiła przy tej akcji, że sam na sam z Kotkowskim znalazł się Sawicki, którego strzał i dobitkę fenomenalnie broni nasz bramkarz. W doliczonym czasie gry Paweł Turczyn znalazł się w dogodnej sytuacji w polu karnym gospodarzy. Niestety w bdb okazji strzela on obok bramki,, a w ostatniej akcji meczu Korsze mogły strzelić na 2:1 lecz też nie zdołały tego dokonać i mecz kończy się remisem.

Podsumowując nasz występ w Korszach cieszy kolejny punkt, sama gra już trochę mniej. Szczególnie możemy czuć niedosyt, bo Korsze dzisiaj nie były nadludzko dysponowane i można było przy swojej lepszej grze pokusić się o komplet punktów. W naszej drużynie za dużo dziś było przestojów poszczególnych zawodników i wolnych stref między naszymi formacjami. Pozostawiając dużo miejsca miejscowym „zachęcaliśmy” ich do gry i stwarzania zagrożenia pod naszą bramką, prosząc się wręcz o kłopoty. Być może wyglądało to tak, bo dla większości naszych chłopaków był to trzeci mecz w sześć dni. Z drugiej strony sezon dopiero się rozpoczął i nie powinno to być większym problemem…

Kolejną szansę powalczenia o punkty będziemy mieli 24 sierpnia (sobota) podejmując o godz.17:00 w Ketrzynie Jezioraka Iława.

MKS Korsze-Granica Kętrzyn 1:1 (0:0)
⚽️0:1 Mariusz Machniak 54′;
⚽️1:1 Paweł Sawicki 62′

Granica:

Kotkowski, Aleksandrowicz, Branicki, Miłoszewski, Lemański, Bobrowski (Turczyn 83′), Roksela, Sztachański (Dwulat 74′), Wołowik, Machniak (Łokietek 69′), Kowalewski

żółte kartki: Lemański, Łokietek