Remis w Barczewie

W pierwszej kolejce forBET IV ligi seniorzy Granicy zanotowali remis 1:1 w Barczewie z miejscową Pisą Primavera, do przerwy prowadząc 1:0 po pięknej bramce Łukasza Swachy w 36 minucie.

Pierwszy mecz to zawsze wiele niewiadomych przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Teraz dodatkowo znaki zapytania spotęgowała długa przerwa spowodowana przez koronowirusa oraz solidne przemeblowania kadrowe w naszym zespole, które objęły również zmianę na stanowisku szkoleniowca. Dziś podopieczni Adama Fedoruka zaczęli mecz spokojnie, z głównym zadaniem zabezpieczenia swojej bramki. Niemniej po chwili wzajemnego badania sił to nasza drużyna mogła objąć prowadzenie, gdy w w 15 minucie bliski był Marcin Dwulat, po podaniu Tomka Bobrowskiego. Później gospodarze stworzyli groźne zamieszanie po rzucie rożnym. W 36 minucie to my jednak wyszliśmy na prowadzenie po fenomenalnym uderzeniu aktywnego i dobrze dysponowanego dzisiaj Łukasza Swachy, który strzelił piękną bramkę strzałem „z woleja”, z pierwszej piłki, z odległości około 25 metrów. Poza tym gra w pierwszej połowie głównie toczyła się w środkowej strefie boiska, bez szczególnie dogodnych sytuacji podbramkowych z obu stron. Jedynie zagrożenia oba zespoły stwarzały po rzutach rożnych, które wykonywały kilkukrotnie.

W drugiej połowie zamiast podwyższyć na dwa do zera w 52 minucie gospodarze po składnej akcji wymanewrują nasza obronę i wyrównują wynik spotkania. W 63 minucie żółtą kartkę otrzymuje Mateusz Papliński za „wymierzanie sprawiedliwości” po zdecydowanym i twardym wejściu zawodnika Pisy. Za chwilę gospodarze wykorzystując niezdecydowanie w naszej grze obronnej byli bliscy wyjścia na prowadzenie, na całe szczęście ich strzał ląduje na słupku bramki Mateusza Paplińskiego. W 73 minucie to my mieliśmy „podwójną piłkę meczową”. Po dynamicznej akcji i podaniu Łukasza Swachy dwukrotnie miał ją Tomek Bobrowski, który najpierw swoim niepewnym strzałem umożliwił skuteczną interwencję bramkarzowi gospodarzy, by mieć dobitkę, która też okazała się nieskuteczna… Wielka szkoda, bo w tej akcji to mogliśmy zdobyć „dwa gole”, tak klarowne to były sytuacje… Po sześciu minutach przeprowadzamy składną akcję, po której ponownie „Bober” mógł wyprowadzić nas na prowadzenie. Niestety jego strzał tym razem minął bramkę gospodarzy. Jeszcze swoją okazję zmarnowała Pisa, gdy w 87 w dobrej sytuacji oddali strzał z bliska koło słupka bramki „Małego”. Licznie przybyli na mecz do Barczewa kętrzyńscy kibice mieli jeszcze nadzieję na zmianę wyniku w 89 minucie. Łukasz Swacha niestety z rzutu wolnego, z około 20 metrów, strzelił nad poprzeczką. Po chwili sędzia zakończył spotkanie.

Podsumowując można dodać, że jak na pierwszy mecz po długiej przerwie, dodatkowo prowadzony przy upalnej pogodzie, był on rozegrany w dobrym tempie i przy zaangażowaniu zawodników obu ekip mógł się podobać zebranym obserwatorom.

Pisa Primavera Barczewo🆚Granica Kętrzyn 1:1 (0:1)
0:1⚽️ 36′ Łukasz Swacha
1:1⚽️ 52′  Adrian Podgórski
Sklad: Papliński, Kolesnyk, Czerniakowski, Koprucki, Jońca, Miłoszewski (68′ M.Swacha), Dominik, Brych, Ł.Swacha, Bobrowski (90′ Schlass), Dwulat (68′ Turczyn).
Rezerwa:
Droździel, Turczyn, Branicki, M.Swacha, Schlass
żółte kartki: Papliński, Ł. Swacha