Przywozimy remis z boiska wicelidera

W ósmej kolejce forBET IV ligi przywozimy punkt zdobyty za bezbramkowy remis na boisku wicelidera rozgrywek, Mrągowii Mrągowo. Mecz mimo bezbramkowego wyniku, mógł się podobać zebranym kibicom. Był prowadzony w dobrym i szybkim tempie, obfitował w liczne sytuacje podbramkowe oraz skuteczne interwencje bramkarzy obu drużyn.
Przed dzisiejszym spotkaniem wiadomym było, że jadąc do Mrągowa czeka nas ciężkie spotkanie, w którym o punkty może być niezwykle ciężko. Przekonanie to wynikało z dobrego rozpoczęcia sezonu przez gospodarzy oraz z wieloletniej historii pojedynków obu drużyn traktowanych jako swoiste „lokalne” derby, gdzie o punkty nigdy nie było łatwo. Podopieczni trenera Fedoruka, dodatkowo podrażnieni i zmotywowani do walki byli ostatnimi dwoma porażkami, gdzie musieli uznać wyższość Mazura Ełk i Mamr Giżycko. Dlatego też od początku meczu w Mrągowie widać było naszą uważną grę w obronie i podjętą twardą walkę z gospodarzami. Pierwsze dogodne okazje do zdobycia bramki zmarnowała Mrągowia, która po 35 minucie meczu trzykrotnie stanęła przed szansą pokonania Mateusza Paplińskiego. Najpierw fenomenalnie pierwszy strzał Mahamadou Baha broni Mateusz, a w następnej akcji jego drugie uderzenie z pustej bramki wybija Bartek Czerniakowski. Za kilka minut trzecia dogodna sytuacja mrągowian została przez nich zmarnowana bez niczyjej pomocy z naszej strony, bo strzał ich zawodnika poszybował nad poprzeczką. Jedyną naszą „pomocą” w tej akcji było to, że zaczęliśmy ją… my sami tak niekonwencjonalnie wybijając swój rzut rożny, że podając piłkę pod nogi przeciwnika zaczęliśmy tym samym ich szybką kontrę… My byliśmy bliscy powodzenia po strzale Łukasza Swachy z 39 minuty, gdy piłka kopnięta z około 20 metrów przeszła minimalnie koło słupka. Jeszcze groźniej pod bramką Mrągowii było w 43 minucie, gdy dobry strzał Tomka Bobrowskiego z rzutu wolnego odbija bramkarz przed siebie, a dobitka Marcina Swachy poszybowała nad poprzeczką. Drugą połowę zaczęliśmy dobrze, starając się stworzyć akcję bramkową. Blisko było w 59 minucie. Po naszym rzucie rożnym mocno i celnie strzelał, aktywny dzisiaj Łukasz Swacha, ale bramkarz mrągowian udanie interweniował nogami, wybijając strzał na bok. Dwie minuty później Łukasz miał jeszcze lepszą okazję po rzucie wolnym podyktowanym za faul na Pawle Miłoszewskim, ale oddał on niestety z około 17 metrów strzał ponad poprzeczką. Mrągowia najbliżej strzelenia gola była w 69 minucie, gdy po składnej akcji finalnie zamiast do siatki ich zawodnik trafił w poprzeczkę naszej bramki. W 79 minucie w naszym polu karnym wydaje się, że faulowany był przy wyprowadzaniu piłki Mateusz Jońca. Sędzia jednak nie odgwizdał przewinienia i „oko w oko” z Paplińskim stanął zawodnik Mrągowii. Jednak górą był Mateusz, który fenomenalnie obronił strzał i ochronił nas przed wydaje się nieuchronną utratą bramki. Za protesty związane z „puszczeniem” tej akcji przez arbitra trener Fedoruk został ukarany przez niego żółtą kartką. W 83 minucie mogliśmy zadać decydujący cios. Zorganizowaliśmy szybką i składną akcję skończoną niestety strzałem w boczną siatkę Łukasza Swachy, który mimo dość trudnej pozycji i sporego kąta wydaje się, że mógł precyzyjniej uderzyć. Ostatni akord w tym wyrównanym meczu mogła jednak postawić Mrągowia, która w 87 minucie swoją akcję kończy mocnym i celnym strzałem zza pola karnego. Na całe szczęście ponownie na posterunku był Papliński, który i tym razem skutecznie interweniował.
Liczna grupa kibiców Granicy dopingująca głośno naszych piłkarzy przez całe spotkanie doceniła zaangażowanie „swojej” drużyny na boisku oraz ciężko zdobyty punkt. Wyrazili to bezpośrednio po końcowym gwizdku arbitra w podziękowaniach przekazanych zawodnikom pod swoim sektorem. Teraz serdecznie zapraszamy wszystkich sympatyków Granicy na mecz przy Bydgoskiej, w sobotę 12 września o godzinie 16.00, z rezerwami Stomilu Olsztyn. Jednak wcześniej, bo w środę 9 września o 16.00 w Reszlu czeka nas spotkanie z Orlętami w II Rundzie WPP.
Mrągowia Mrągowo🆚Granica Kętrzyn 0:0
Skład: Papliński, Jońca, Koprucki Czerniakowski, Kolesnyk, Miłoszewski, Brych, Dominik, M.Swacha(70′ Schlass), Ł. Swacha, Bobrowski.
Rezerwa: Kotkowski, Turczyn, Branicki, Schlass, Roksela, Wołowik, Dwulat.
Żółte kartki: M.Swacha, Brych, Fedoruk