Przegrywamy z Jeziorakiem 2:5

1:5,0:1,1:4,1:3,1:4 to wyniki ostatnich naszych pięciu spotkań ligowych z Jeziorakiem Iława. Niestety nie udało się poprawić tego bilansu w meczu 15 kolejki forBET IV ligi i musimy do tego dopisać dzisiejsze: 2:5.
Ten wynik osobom niebędącym dziś na stadionie może sugerować różnicę klas między dwoma ekipami, ale nie odzwierciedla on dokładnie przebiegu spotkania. Nie podlega dyskusji, iż goście wygrali wyraźnie i zupełnie zasłużenie, ale należy dodać, że stało się tak, bo wykorzystali wzorowo nasze błędy i prezenty im podarowane, a nam „nie wpadło” to co mogło wpaść do ich bramki…
To co wyprawialiśmy dziś przed swoją bramką woła o pomstę do nieba. Już pierwszy gol to ciąg niefortunnych zagrań kilku naszych graczy. Najpierw Tomek Bobrowski wdał się w niepotrzebny drybling z rywalem i stracił piłkę na naszej połowie. Potem, po chwilowym jej odzyskaniu, Mateusz Papliński tak ją próbował wykopnąć, że tak naprawdę oddał ją rywalom na 25 metr przed swoją bramką. Kropkę nad „i” w tym swoistym festiwalu niefrasobliwości postawili stoperzy: Bartek Czerniakowski i Arkadiusz Koprucki dając się łatwo ograć Danielowi Madejowi, który umieścił futbolówkę w naszej bramce. W 21 minucie Tomek Bobrowski mógł wyrównać, niestety strzałem głową z bliskiej odległości nie udało mu się pokonać bramkarza Jezioraka. Jeszcze bliżej powodzenia był Łukasz Swacha w 23 minucie, ale po jego strzale z rzutu wolnego (po faulu na Dominiku) z około 28 metra piłka wylądowała na poprzeczce. Po trzech minutach te sytuacje zemściły się i ponownie Madej zdobył bramkę dla gości. Iławianie przeprowadzili akcję bramkową od własnego bramkarza, wymieniając kilka podań znaleźli się bezkarnie pod naszym polem karnym, w które „wjechał” nieatakowany Madej oddając piękny i precyzyjny strzał w górny narożnik naszej bramki. Podobny scenariusz zobaczyliśmy przy kolejnej bramce: najpierw niewykorzystana szansa dla nas i za chwilę gol Jezioraka. W 35 minucie przeprowadziliśmy składną akcję w trójkącie: Dominik-Miłoszewski-Bobrowski. Tomek huknął mocno z 18 metrów, ale niestety drugi raz po naszym strzale piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole. Gracze Jezioraka ją tam przechwycili i po kontrze uzyskali wrzut z autu na wysokości naszego pola karnego -koło prawego narożnika boiska. Z autu ich zawodnik wykonał długi wrzut w nasze pole bramkowe, gdzie ich grający trener, Wojciech Figurski oddał strzał odbity przez Paplińskiego. Piłkę wybił przed nasze pole karne Koprucki, niestety był tam Michał Kwiatkowski, który mocnym strzałem z „pierwszej piłki” zdobył trzecią bramkę dla swojej drużyny. Po przerwie już w 52 minucie Jeziorak znów bez większych problemów wymanewrował naszą obronę i Paplińskiego strzałem z rejonu 11 metrów pokonał Galas. Między 67 a 69 minutą my mieliśmy trzy sytuacje bramkowe. Najpierw zamknięcie akcji na wślizgu Marcina Swachy zblokował obrońca, za chwilę Piotr Dominik sam chyba tylko wie jak nieatakowany przez nikogo chybił strzałem głową z 7 metrów, a na koniec Bobrowski strzelił koło słupka.
Kwintesencją naszej dzisiejszej ospałości, braku zdecydowania i zadziorności w defensywie był piąty gol iławian z 77 minuty. Przed jego zdobyciem goście byli w posiadaniu piłki… ponad 40 sekund i wymienili miedzy sobą 11 podań, skończonych celnym strzałem głową Tokarskiego, który przelobował niepewnie i za daleko wychodzącego do dośrodkowania Paplińskiego. W ostatnich 10 minutach meczu dwie bramki zdobył Tomasz Bobrowski, który najpierw sprytnie wywalczył sobie pozycję do oddania strzału w polu karnym iławian, a następnie, już w doliczonym czasie gry dobił odbity strzał z rzutu wolnego Łukasza Swachy. Jeszcze między tymi bramkami sytuację sam na sam z bramkarzem zmarnował Kolesnyk. To było jednak wszystko na co było nas dziś stać.
Mecz 16 kolejki mamy zaplanowany na godz. 13.00 w sobotę 31.10 w Olsztynku z miejscową Olimpią.
Granica Kętrzyn🆚Jeziorak Iława  2:5(0:3)
0:1⚽️ 7′ Madej
0:2⚽️ 26′ Madej
0:3⚽️ 36′ Kwiatkowski
0:4⚽️ 52′ Galas
0:5⚽️ 77′ Tokarski
1:5⚽️ 83′ Bobrowski
2:5⚽️ 90′+ Bobrowski
Skład: Papliński, Kolesnyk, Koprucki, Czerniakowski, Jońca, Miłoszewski(60′ Schlass), Dominik, Brych, Ł.Swacha, Bobrowski, Dwulat (46′ M.Swacha).
Rezerwowi: Kotkowski, Branicki, Wołowik, M.Swacha, Butkiewicz, Schlass
żółta kartka: Brych