Paweł Kowalewski „odczarował” Korsze! Derby wygrane!

Seniorzy w sobotę rozegrali powiatowe derby z MKS-em, w Korszach. Po ponad ośmiu latach i pięciu kolejnych przegranych w Korszach wreszcie tam wygraliśmy. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył ten, co w ostatnim wygranym meczu w Korszach(3:1 w listopadzie 2011 roku), Paweł Kowalewski.
Mecze derbowe niosą za sobą zawsze masę podtekstów i maja swoje „smaczki”. Tym razem też jedna i druga drużyna chciała udowodnić swoją wyższość nad lokalnym rywalem. Korsze chciały podtrzymać u siebie bardzo dobre statystyki w meczach z Granicą, a my chcieliśmy w końcu je zmienić i wygrać. Udało się nam!
Sam mecz może nie stał na najwyższym poziomie, ale dobrze się go oglądało do samego końca. Przyniósł za sobą walkę i zaangażowanie obu ekip, dużą ambicję zawodników, był prowadzony w szybkim tempie i miał dużą zmienność sytuacji. Czyli jego przebieg odzwierciedlał typowe derby.
Mecz zaczął się dość sennie i pierwsze minuty drużyny poświęciły na wzajemnym badaniu swoich sił i dyspozycji dnia. Pierwszą, bardzo groźną akcję przeprowadzili miejscowi, którzy w 10 minucie po składnej akcji mogli objąć prowadzenie, ale Michał Wołowik strzelił w słupek. Po czterech minutach Kacper Rałowiec zanotował stratę piłki w środku boiska, zawodnicy Korsz szybko skonstruowali akcję, w ostatniej chwili zażegnaną przez naszych zawodników. 19 minuta była decydująca dla wyniku meczu. Nasza spokojna i składna akcja zakończyła się dokładną wrzutką Mariusza Machniaka z około 40 metra przed bramką Korsz na ich pole karne, a właściwie na głowę Pawła Kowalewskiego, który mimo, że był atakowany przez obrońcę precyzyjnie strzelił z około 11 metra. Piękna akcja i gol naszej drużyny. Następne minuty to bezowocne próby obu drużyn do zmiany wyniku. W 29 minucie Korsze przeprowadziły groźną akcję zakończoną strzałem z około 20 m nad poprzeczką. Po pięciu minutach Korsze znowu były blisko wyrównania, ale tym razem strzał minął słupek bramki Mateusza Paplińskiego.W 39 minucie kilka podań między sobą wykonali bracia Kacper i Mikołaj Rałowiec. Mikołaj z prawego skrzydła wrzucił ostrą piłkę na 5-7 metr bramki Korsz. Do niej starał się dojść Mariusz Machniak, ale zabrakło dosłownie kilkunastu centymetrów do przecięcia jej lotu i skierowania do bramki. Za chwilę mamy żółtą kartkę dla strzelca bramki, który nie zgadzał się z jedną z decyzji arbitra. Po chwili gospodarze groźnie kontrują a w następnej akcji Mikołaj Rałowiec oddaje z około 14 metrów zblokowany strzał. Minutę przed przerwą bardzo dobra sytuacja dla nas. Mamy rzut wolny na wprost bramki Korsz z około 18-20 metra. W sparingach z podobnych odległości Mariusz Machniak strzelił 4 bramki, niestety w Korszach strzelił wysoko nad poprzeczką. Za chwilę sędzia Wojciech Krztoń kończy pierwszą połowę.
W 47 minucie koszmarny błąd obrońcy Korsz, który podaje piłkę… Kowalewskiemu znajdującemu się na 16 metrze przed ich bramką. Paweł oddaje groźny strzał, ale bramkarz odbija przed siebie, piłkę dobija Łukasz Swacha, ale znowu bramkarz Korsz broni, tym razem na rzut rożny. Po tej okazji powinno być dwa do zera i mogło być właściwie po meczu. Korsze przeprowadzają kilka zmian, licząc na odwrócenie wyniku meczu. Grają szybko i składnie ale w sumie nie mają klarownych, stuprocentowych sytuacji. Nasza drużyna walczy i broni z dużą uwagą i zaangażowaniem. Mateusz Papliński jest czujny w bramce i na jej przedpolu i wyłapuje kilka ostrych wrzutek. W 65 minucie Damian Roksela uderza z mocno z około 20 metra, ale prosto w bramkarza, który broni ten strzał. 75 minuta to żółta kartka dla Paplińskiego za opóźnianie gry. W 82 minucie Łukasz Swacha na naszym 18 m popełnia faul za który dostaje jednocześnie żółtą kartkę i licznie zgromadzonym kibicom z Kętrzyna zapewne mocniej zabiło serce. Na szczęście strzał z wolnego ląduje na naszych zawodnikach z muru. Jeszcze w 86 minucie mogliśmy zdobyć bramkę gdy ładnie po skrzydle urwał się Łukasz Swacha, który wykłada piłkę na szesnastkę dla Rokseli ale ten strzela kilka metrów nad bramką. Emocje trwały do samego końca. W czwartej, doliczonej minucie gry, miała miejsce wrzutka Korsz na tzw. aferę w naszą szesnastkę, gdzie powstało duże zamieszanie, padły 2 czy 3 strzały na naszą bramkę, zblokowane ofiarnie w ostatniej chwili przez naszych. Bramka nie padła a sędzia zakończył spotkanie. Wygrywamy 1:0!
Po meczu trener Tomasz Piec powiedział:
„Dziękuję chłopakom za walkę i zaangażowanie. Poziom meczu nie był najwyższy ale liczy się wygrana a nie styl. Wszyscy zagrali solidne zawody ale szczególnie wyróżnili się zawodnicy defensywni: Mateusz Papliński, Tomek Rotenberg, Konrad Baran i Kacper Rałowiec. Zapominamy o Korszach i przygotowujemy się do meczu w Biskupcu z Tęczą, licząc również na zdobycz punktową”.
MKS Korsze-Granica Kętrzyn 0:1(0:1)
⚽️0:1 Paweł Kowalewski 19′;
Granica:

M.Papliński(br), K.Baran, M.Michałowski, T.Rotenberg, P.Miłoszewski, Ł.Swacha, K. Rałowiec, D.Roksela, M. Rałowiec(78’M.Swacha) , M.Machniak(78’ M.Dwulat), P.Kowalewski(84’W.Szmyd)

rezerwowi: M.Korowaj(br), W.Szmyd, S.Zdankowski, K.Jaskólski, M.Dwulat, B.Czerniakowski, M.Swacha