Mateusz Papliński żegna się w swoje dwudzieste urodziny z Granicą

Dzisiaj, 14 lipca, dwadzieścia lat kończy nasz bramkarz, Mateusz Papliński!
Wszystkiego najlepszego Mały!!!
Fury szczęścia w życiu, niezbędnej do spełnienia planów i marzeń! Dzięki za wszystko!

Niestety jak komunikował już wcześniej Zarządowi klubu Mateusz, jego droga z Granicą dobiegła końca i teraz się rozchodzi. Dzieje się tak dlatego, że Mati skończył w czerwcu szkołę -czteroletnie technikum informatyczne i podejmując życiowe decyzje wyjeżdża do Trójmiasta, gdzie będzie chciał podjąć pracę i studia zaoczne. Będzie to strata trudna do zastąpienia ponieważ Mateusz niejednokrotnie swoją bardzo dobrą postawą i skutecznymi interwencjami ratował nam skórę i naprawiał niedoskonałości gry defensywnej całego zespołu.Pamiętając o jego dużym wkładzie w grę Granicy w ostatnich latach, zaangażowanie w codzienne treningi, jak i spotkania ligowe zadaliśmy mu pytanie jak on to widział z boiska i jak wspomina ten czas. Po chwili zastanowienia Mateusz odpowiedział:
„Moja przygoda z piłką zaczęła się od moich pierwszych lat życia. Całe dzieciństwo spędziłem na boisku z piłką pod pachą i oczywiście zawsze między słupkami, jako bramkarz 😅. Później nastąpił czas, aby sprawdzić swoje umiejętności w klubie i tak też się stało. Poszedłem na pierwszy trening nieistniejącej już szkółki Hattrick Kętrzyn, gdzie moim trenerem był Andrzej Narwojsz. Następnie przeniosłem się do Granicy Kętrzyn, w której, w drodze do seniorskiej piłki przeszedłem przez wszystkie kategorie wiekowe. W ostatnich czterech sezonach występowałem w pierwszej drużynie Granicy i w tym czasie nauczyłem się najwięcej. To był najlepszy okres w mojej przygodzie z piłką. Jednak niestety jak coś się zaczyna to musi się też skończyć… . Ze smutkiem muszę zakomunikować, że moja gra w KKS-ie dobiegła teraz końca. 😭 Z tego miejsca chcę bardzo podziękować wszystkim trenerom z jakimi miałem okazje współpracować przez te piękne lata, kibicom którzy byli z nami na dobre i na złe. Również chcę podziękować ludziom z Zarządu klubu oraz chłopakom z którymi dzieliłem szatnię, ciesząc się z nimi ze zwycięstw, i wspólnie ponosząc porażki. Było jak w życiu, raz lepiej, raz gorzej, lecz w gorszych momentach też pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną i byliśmy zawsze razem.💪 Do zobaczenia na boisku i powodzenia! 🙌💪⚽️

Jeszcze raz dziękujemy Mały za zdrowie zostawione na boisku i swoją postawę będącą przykładem profesjonalizmu i bezgranicznemu oddania Klubowi.
Szanujemy to i pamiętamy! Powodzenia!