Papliński show! Granica w półfinale WPP!!!

Wczoraj o godz. 17.00 w Orzyszu rozpoczęliśmy mecz w 1/4 wojewódzkiego Pucharu Polski z miejscowymi Śniardwami. Potrzebne były ponad dwie godziny by wyłonić zwycięzcę. 90 minut i dogrywka nie przyniosła rezultatu, więc mecz rozstrzygnął się w rzutach karnych, w których wygraliśmy 7:6 równocześnie awansując do półfinału rozgrywek.

W naszym wyjściowym składzie nastąpiło kilka roszad w formacji obronnej względem ostatnich spotkań ligowych. Nieobecny z powodu kontuzji kolana nabytej w Biskupcu był Mateusz Michałowski, a sprawy zawodowe uniemożliwiły udział w spotkaniu Pawłowi Miłoszewskiemu i Tomaszowi Rotenbergowi. Dlatego ich miejsce zajęli Konrad Gan, Paweł Turczyn i Bartek Czerniakowski.

Mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci zmarłego w poniedziałek, byłego znakomitego sędziego i działacza piłkarskiego, Alojzego Jarguza.

Samo spotkanie zaczęło się sennie z obu stron, widać było wzajemne badanie sił i dyspozycji dnia. Szczególnie Śniardwy zaczęły z respektem dla naszego zespołu i skupiły się początkowo wyłącznie na zabezpieczeniu swojej bramki. W 11′ Damian Roksela pięknie podaje do Pawła Kowalewskiego, który wyszedł na prostopadłą piłką i znalazł się praktycznie oko w oko z bramkarzem miejscowych. Nie było spalonego ale gola też nie, bo jego fatalny strzał z 11 metra mija lewy słupek… Przypomniały się ostatnie spotkania z Tęczą Biskupiec i Jeziorakiem, gdzie też na początku marnowaliśmy idealne sytuacje i potem przegrywaliśmy w całych spotkaniach. Następne minuty to gra z naszą optyczną przewagą, nie niosącą jednak stuprocentowych sytuacji. Ewidentnie brakowało celnego, ostatniego podania, strzału czy dośrodkowania, szczególnie ze źle bitych rzutów rożnych. W 37′ żółtą kartką ukarany został Paweł Kowalewski, za bezmyślny faul, gdy po stracie piłki złapał w pół zawodnika gospodarzy. Tuż przed przerwą jeszcze Kowal z 22 metrów egzekwuje rzut wolny. Niestety piłka leci metr nad poprzeczką, sędzia kończy pierwszą połowę. Na drugą Paweł już nie wychodzi bo zmienia go Mariusz Machniak. Gospodarze drugą połowę zaczęli z wyraźnym animuszem, szukając swojej szansy na strzelenie gola i wygrania spotkania. Ale to znowu my mieliśmy pierwsi dobrą sytuację. W 58 minucie składną akcję naszej drużyny skończył strzałem nad poprzeczką z 12 metrów Mario. W 72 min groźnie było pod naszą bramką ale w ostatniej chwili strzał blokuje Łukasz Swacha. W 76′ trener Piec przeprowadza wymuszoną urazem zmianę, za Konrada Gana wchodzi Marcin Swacha. Po dwóch minutach znowu groźnie w naszym polu karnym. Dobra akcja gospodarzy i strzał z największym trudem broni Mateusz Papliński. Odgryzamy się akcją i strzałem z około 18 metra Damiana Rokseli. Bramkarz Śniardw z największym trudem interweniuje i wybija piłkę na rzut rożny. Następna sytuacja to znowu Śniardwy, które wymanewrowały naszą obronę i doszły do sytuacji  po której grupa wiernych kibiców z Kętrzyna myślę, że dłuższą chwilę, dochodziła do siebie i wyrównywała oddech. Była 86 minuta meczu gdy pod naszą bramką Kacper Rałowiec w ostatniej chwili, rozpaczliwym wślizgiem przyjmuje na swoje ciało strzał lecący do naszej bramki i piłka wychodzi na rzut rożny. To jeszcze nie koniec, bo po rzucie rożnym i strzale głową kunsztem musiał popisać się Mateusz Papliński. Ostatnie słowo w regulaminowym czasie gry mogło należeć jednak do nas. Mariusz Machniak precyzyjnie dośrodkował na głowę wychodzącego na pozycję Marcina Dwulata, który z około 7 metrów, będąc na wprost bramkarza Śniardw strzela prosto w jego ręce. Minutę po tym sędzia Krumplewski kończy mecz i drużyny czeka dogrywka. Z całej dogrywki należy wspomnieć o żółtej kartce dla Marcina Dwulata, jego zmianie na Wojtka Szmyda, ale przede wszystkim mega okazję Śniardw. W 103 minucie przeprowadzają oni akcję w której po prostopadłym podaniu, w uliczkę przed Małym znalazł się zawodnik gospodarzy ale Mateusz fenomenalnie broni strzał, a dobitka mija nasz słupek o centymetry. Jak się później okazało był to początek Show Mateusza :):):). Czym dłużej trwała dogrywka tym bardziej widać było, że obie drużyny nie chcą ryzykować w ofensywie, by nie stracić bramki i przegrać spotkania w jego końcówce. Doczekaliśmy się więc rzutów karnych, w których jak to historia piłki pokazuje, niejednokrotnie bohaterami byli bramkarze. Wczoraj był nim bez wątpienia Mateusz Papliński, który obronił 3 strzały zawodników gospodarzy i sam celnie i pewnie wykonał swoją próbę. Same karne to aż dwie pełne kolejki, czyli po 10 strzałów każdej z drużyn, w których mogliśmy my wygrać wcześniej, ale i Śniardwy miały decydujący strzał, w którym ich zawodnik strzelił nad nasza poprzeczką. Wygrywamy więc my i meldujemy się w półfinale wojewódzkiego Pucharu Polski, gdzie możemy spotkać się z Concordią Elbląg, Mazurem Ełk lub Zniczem Biała Piska. Losowanie 1/2 finału odbędzie się w piątek, 26 kwietnia, o godzinie 15:00, a półfinał, w środę 15 maja.

Śniardwy Orzysz – Granica Kętrzyn 0:0 po k. 6:7

Granica:

M.Papliński, K.Baran, B.Czerniakowski, K.Gan (76′ M.Swacha), P.Turczyn. M.Rałowiec, D.Roksela, K.Rałowiec, Ł.Swacha, P.Kowalewski (46’M.Machniak), M.Dwulat (100’Szmyd)

rezerwowi: M. Korowaj, M.Machniak, W.Szmyd, K.Jaskólski, M.Swacha, M.Bućko, A.Czerniakowski

żółte kartki: P. Kowalewski (37′), M. Dwulat (96′)

Przebieg rzutów karnych:
Śniardwy Orzysz – Granica Kętrzyn
⚽️0:1 – Roksela
🕳0:1 – Papliński broni strzał zawodnika Śniardw
🕳0:1 – Kacper Rałowiec – w słupek
⚽️1:1 – Śniardwy
⚽️1:2 – Mariusz Machniak
🕳1:2 – Papliński broni strzał zawodnika Śniardw
⚽️1:3 – Kacper Rałowiec
⚽️2:3 – Śniardwy
🕳2:3 – Łukasz Swacha – broni bramkarz
⚽️3:3 – Śniardwy
🕳3:3 – Paweł Turczyn – w słupek
🕳3:3 – Śniardwy nad poprzeczką
⚽️3:4 – Wojtek Szmyd
⚽️4:4 – Śniardwy
⚽️4:5 – Bartek Czerniakowski
⚽️5:5 – bramkarz Śniardw
⚽️5:6 – Konrad Baran
⚽️6:6 – Śniardwy
⚽️6:7 – Mateusz Papliński
🕳6:7 – Papliński broni strzał zawodnika Śniardw
sędziowie: Krumplewski D., Chudzik K., Śniadach R.

Wyniki 1/4 finału WPP:

Śniardwy Orzysz 0:0 Granica Kętrzyn (karne 6:7)

Błękitni Orneta 0:2 Mazur Ełk
bramki: Rafał Kalinowski 5, Dawid Kalinowski 38

GKS Wikielec 0:3 Concordia Elbląg
bramki: Sebastian Tomczuk 15, Adam Skierkowski 33, Edil 88 (k)

Huragan Morąg 1:1 Znicz Biała Piska (karne 4:5)
bramki: Michał Bartkowski 52 – Jacek Dzienis 11