Historia ponownie zatoczy koło ???

W środę czeka nas mecz o finał wojewódzkiego Pucharu Polski. W półfinale tych rozgrywek gościmy w Kętrzynie III -cio ligowy Znicz Biała Piska. Przed nami zadanie mega trudne, ale jak wiadomo, Puchary rządzą się swoimi prawami i do ostatniego gwizdka sędziego Wojciecha Krztonia wszystko jest możliwe.

Wciąż trwają ostatnie prace nad spełnieniem wymagań proceduralnych, min dzisiaj gościliśmy komisję licencyjną z W-MZPN i wiele wskazuje na to, że spotkanie rozegramy na modernizowanym obiekcie przy ulicy Bydgoskiej. Ustalenia końcowe co do miejsca rozegrania meczu przekażemy jak najszybciej po ich otrzymaniu.

Znicz to tegoroczny beniaminek III ligi , który zdominował rozgrywki IV ligi w poprzednim sezonie, zdobywając w niej 81 punktów (29 więcej nad drugim w tabeli Suszem!), wygrywając 26 meczy, 3 remisując i tylko jeden przegrywając. Bilans bramkowy 95-16. My z nimi w poprzednim sezonie boleśnie przegraliśmy w Kętrzynie 1:8 (gol Damiana Rokseli) i 0:2 na wyjeździe. Sezon wcześniej wygraliśmy u siebie 1:0 po golu Kacpra Rałowca z rzutu karnego, by przegrać w Białej Piskiej 0:7. Sezon 2015/2016 to jeszcze III liga podlasko-warmińsko-mazurska i niestety również dwie nasze przegrane: 0:1 i 1:3 -gol Tomasza Bobrowskiego.

W obecnych rozgrywkach Znicz zajmuje 9 miejsce w tabeli. Ich dotychczasowa zdobycz punktowa to 38 oczek (11 wygranych, 5remisów i 12 porażek) bilans bramkowy 39-45. Nas moze szczególnie interesować jak Znicz prezentuje się w meczach wyjazdowych. Z takich 14 spotkań wygrali 5, jeden raz remisując i 8 meczy przegrali, bramki 17-21. Ostatnie wyniki Znicza w meczach ligowych to 0:0 z rezerwami Legii Warszawa (d), 1:4 z Lechią Tomaszów Mazowiecki (w),  2:2 z Ursusem Warszawa (d), 0:1 z Unią Skierniewice (w), 0:4 z Sokołem Aleksandrów Łódzki (d) i 0:1 z Ruchem Wysokie Mazowieckie (w).

Najlepsi strzelcy drużyny to Paweł Adamiec 12 goli, Karol Kosiński 8  i Patryk Gondek 5 trafień.

Znicz Biała Piska z racji tego, że występuje w III lidze do rozgrywek Wojewódzkiego Pucharu Polski dołączył dopiero w 1/8 finału, pokonując na wyjeździe MKS Korsze 2:1 (bramki Adrian Włoch 20′, Patryk Gondek 55′ (k)). W 1/4 finału natomiast spotkał się i pokonał Huragan w Morągu, po rzutach karnych 5:4. Mecz i dogrywka zakończyła się wynikiem 1:1, a gola zdobył Jacek Dzienis w 11′. Nasza przygoda w tegorocznym PP wiodła natomiast przez wygrane w Sępopolu z Łyną 7:3, w Wydminach z Mazurem 6:2, w Kętrzynie z Mrągowią 2:1 i w Orzyszu ze Śniardwami 0:0 po k. 7:6.

Granica dotychczas w swojej długiej historii dwukrotnie zdobyła wojewódzki Puchar Polski.

W tym roku mija 20 lat od ostatniego naszego sukcesu w tych rozgrywkach. W finale wojewódzkim, rozegranym 16.06.1999 r. w Kętrzynie „Granica” Kętrzyn, trenowana przez Józefa Łobockiego, pokonała Rolimpex Warfamę Dobre Miasto 3:0(2:0).

Bramki dla kętrzynian zdobyli: Wincel 8′, Bicki 32′, Machniak Mariusz 80′.

Skład „Granicy”:- Kaczor, Farańczuk, Matuk, Kowalczyk /85′ Dragun/, Wincel, Błażejewski, Romanowski, Jałoszewski /77′ Machniak/, Lubieniecki D., Bicki /68′ Chajewski/, Kryński W. /58′ Kłosowski/.

Po tej wygranej w pierwszej rundzie szczebla centralnego przegrywamy u siebie z III ligowym MKS-em Mława 0:2(0:1)

Ciekawym jest, że pierwszy triumf Granicy w tych rozgrywkach, na szczeblu wojewódzkim miał miejsce … 40 lat temu.

Granica przeżywała wtedy trudniejszy okres w swojej historii. W sezonie 1977/78 zajęliśmy ostatnie miejsce, w czternasto zespołowej A klasie wojewódzkiej i spadliśmy do klasy B. Sezon 1978/79 to gra w B klasie i dopiero piąte miejsce na jego zakończenie, na 11 drużyn w niej występujących. Wyprzedziła nas Victoria Bartoszyce (awans) i Kombinat Bartoszyce, LKS Dobre Miasto oraz Agrołyna Sępopol. My natomiast wyprzedziliśmy LZS Łankiejmy, Warfamę II Dobre Miasto, Agrokompleks II Kętrzyn, LKS Sątopy, LKS Biskupiec i LKS Nowe Ramuki. Patrząc na te „osiągnięcia” w lidze sam ówczesny awans do finału wojewódzkiego Pucharu Polski wydaje się wynikiem ponad stan. W  drodze do finału pokonaliśmy min drużyny LZS Sławkowo i Metalowca Mrągowo.

W środę, 9 maja 1979 roku na stadionie Polonii Lidzbark Warmiński w meczu finałowym naszym przeciwnikiem były występujące w A klasie, Orlęta Reszel. Mecz zakończył się naszą niespodziewaną wygraną w stosunku 2:1(1:0)

Jak czytamy w Gazecie Olsztyńskiej z 10 maja 1979 roku: ” Piłkarze Kętrzyńscy rozpoczęli mecz z dużym animuszem. W pierwszym kwadransie sunęły na bramkę Orląt ataki uwieńczone w 15 minucie powodzeniem po celnym strzale Sieronia. Utrata bramki obudziła pasywnie dotychczas grających zawodników z Reszla, którzy powoli zaczęli opanowywać sytuację. Swej przewagi nie potrafili jednak udokumentować zdobyciem bramki. Po przerwie piłkarze Orląt nadal przeważali i w 50′ Majchrzak zdołał wyrównać. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem w 89 minucie Mońko dalekim strzałem zaskoczył źle ustawionego Osińskiego i w ten sposób młodzi Kętrzynianie zapewnili sobie zwycięstwo. W zespole Granicy na wyróżnienie zasłużyli: Rymsza, Sieroń i dobrze broniący Niesiołowski. U pokonanych na dobrym poziomie zagrał jedynie Wiktorowicz.”

Skład Granicy z tamtego spotkania to: Niesiołowski, Rymsza, Mońko, Nowak, Jówka, Gierszewski, Sapela, Kupiec, Burnes, Warno, Sieroń

Niestety przygoda na szczeblu centralnym zakończyła się także po pierwszej rundzie w której przegraliśmy u siebie 0:2(0:0) z solidnymi, wtedy III ligowymi, Wigrami Suwałki.

Jak wiadomo historia lubi zataczać koła… Patrząc na to, że zdobywamy Wojewódzki Puchar Polski co 20 lat należy mieć nadzieję, że czeka nas w tym roku swoiste deja vu, lecz żeby to nastąpiło trzeba w środę wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności i pokonać przedostatnią przeszkodę do tego, zespół Znicza Biała Piska.