GRANICA ZREMISOWAŁA Z MAMRAMI GIŻYCKO 2:2

Dobre spotkanie zobaczyli dzisiaj kętrzyńscy kibice. Do poziomu gry zawodników nie dostosowali się, niestety sędziowie. Niemal przyjacielski mecz, bez złośliwości, bez przepychanek i zbytniej agresji zakończył się 7 żółtymi kartonikami. Aż sześć z nich obejrzeli piłkarze Granicy.

Pierwsza połowa to bardzo mądra gra kętrzynian. Mądra i skuteczna. Osłabiona nieobecnością sześciu podstawowych piłkarzy Granica zagrała tak, że jedynie brak w Rokseli w środku pola był widoczny. Pozostali zmiennicy starali się, by nikt nie zauważył, że nastąpiły poważne zmiany w składzie. Najpierw znakomita indywidualna akcja Tomasz Bobrowskiego w obrębie pola karnego i było 1:0. Zanim zawodnicy Mamr zorientowali się o co chodzi było już 2:0, po strzale Łukasza Swachy – Socka. W przerwie, trener kilku pokoleń kętrzyńskich piłkarzy Franciszek Rypina zachwycał się grą Granicy. Druga połowa zaczęła się koszmarnie dla kętrzynian. W 49 minucie najlepszy snajper Mamr Mariusz Rutkowski strzelił bramkę kontaktową. To już czwarta bramka tego piłkarzy w tych rozgrywkach. Zaczęła się „obrona Częstochowy”. Mirosław Miller przyznał po meczu, że ofensywa przestała istnieć. W doliczonym czasie gry Giżycko wyrównało po akcji Damiana Mazurowskiego, który podał do Bartłomieja Szafrana, a ten pokonał „Małego”. Szkoda straconych punktów, bo piłkarze Granicy zasłużyli dzisiaj na trzy.
Oddzielną opowieść można by napisać o pracy sędziów tego spotkania. Nie byliby najgorsi, gdyby sędziowali mecze siatkówki, ale piłki nożnej to oni zupełnie nie czują. Żółtymi kartkami obdzielili sześciu piłkarzy Granicy, w tym jednego z ławki rezerwowych. O mały włos „żółtko” obejrzałaby pani z obsługi medycznej, która na futbolu zna się słabo, ale gdy widziała, co wyrabia „pan z gwizdkiem” też nie wytrzymała. Na szczęście, skończyło się na ostrej reprymendzie. Masażyści roboty wiele po tym meczu nie będą mieli, ale statystycy już tak. W świat pójdzie informacja, że w Kętrzynie w środę 16 sierpnia rozegrano „brutalne spotkanie, w którym sędzia musiał aż siedem razy sięgać do kieszonki”.

Granica Kętrzyn – Mamry Giżycko 2:2 (2:0)
bramki: Bobrowski (33.), Swacha-Sock (36.) – Rutkowski (50.), Szafran (90).
Granica: Papliński – Stępień, Wepa, Michałowski, Wojtkiewicz – Baran, Miłoszewski, Ł. Swacha – Sock, M. Swacha – Sock – Bobrowski, Awtuch.