Granica rozbiła Błękitnych Orneta 5-0

Piłkarze kętrzyńskiej Granicy pokonali wczoraj w Ornecie Błękitnych 5-0. Mirosław Miller, trener Granicy przyznaje, że gdyby jego piłkarze wykorzystali jeszcze kilka z wielu sytuacji wynik mógłby być dwucyfrowy.

Mirosław Miller dobrze przygotował się do meczu w Ornecie. Obserwował piłkarzy Błękitnych podczas ich spotkania w Korszach (Błękitni wygrali ten mecz 2-1) i jak mówi, rozszyfrował ich dobrze.
– Moi piłkarze wykonali w 100% plan taktyczny. Byli szybcy, agresywni i zdecydowani – mówi Miller.
Granica stworzyła sobie mnóstwo sytuacji podbramkowych. Wykorzystała „tylko” pięć z nich. Trener Granicy przyznaje, że trzeba jeszcze popracować nad skutecznością. To w tej chwili największy mankament w grze piłkarzy z Kętrzyna.

Czas na Tęczę

W najbliższą sobotę kolejny mecz. Tym razem Granica podejmie na stadionie przy ul. Kazimierza Wielkiego Tęczę Biskupiec. Jest faworytem, bo w meczach sparingowych przed sezonem wygrywała z Tęczą łatwo i spokojnie. Mirosław Miller przestrzega jednak przed lekceważeniem rywala.
– Źle to się skończyło w Rybnie i źle może się skończyć w każdym meczu, jeżeli nie podejdziemy do niego w 100% skoncentrowani – mówi trener Granicy.
Mirosław Miller jest zadowolony z gry zespołu w dwóch ostatnich meczach. Zapowiada, że to początek marszu kętrzynian w górę tabeli.
Problemów jednak nadal nie brakuje. Z Ornety kilku piłkarzy wróciło mocno poobijanych. Gospodarze swoją frustrację wyładowywali na nogach piłkarzy Granicy. Miejmy nadzieję, że wszyscy będą do dyspozycji trenera w sobotnim meczu.

źródło: nmketrzyn.pl