Drugi mecz i drugi remis

W drugiej kolejce forBET IV ligi seniorzy Granicy zanotowali remis 2:2 z Błękitnymi Orneta.

Po niedzielnym remisie w Barczewie kętrzyńscy kibice, zgromadzeni w liczbie około 450 osób, liczyli na zwycięstwo swojej drużyny nad Błękitnymi Orneta. Niestety część z nich nie zdążyła zapewne dobrze zająć miejsc na trybunach, gdy goście już w 5 minucie spotkania, przy biernej postawie naszej obrony zdobyli bramkę. Przy tej akcji bezkarnie i zdecydowanie za łatwo dał się ograć przeciwnikowi Arkadiusz Koprucki. Szybko stracona bramka nie podziałała mobilizująco na naszych, bo już po minucie mogło być 0:2, całe szczęście dla nas strzał zawodnika gości ląduje na słupku bramki Mateusza Paplińskiego, po jego skutecznej obronie. Po tym nieudanym początku potrzebowaliśmy kilku minut by złapać równowagę. Udało się to w 15 minucie meczu, gdy Marcin Dwulat po asyście Tomka Bobrowskiego doprowadza do wyrównania. Również Marcin, w 24 minucie, finalizuje składną akcję naszego zespołu i zdobywa drugą bramkę po ostatnim podaniu od Pawła Miłoszewskiego. Wydawało się, że wstaliśmy z kolan po trudnym początku i będziemy kontrolować grę, a także być może zdobywać kolejne gole. Niestety jak jeszcze w pierwszej połowie nasza gra jako tako wyglądała i przy odrobinie dokładności mogliśmy podwyższyć rezultat, to po przerwie z każdą upływającą minutą było widać jak się męczymy i stajemy się bezradni przy coraz to groźniejszych atakach ambitnych gości. Bramka dla Ornety dosłownie wisiała w powietrzu i nieraz przeżywaliśmy ciężkie chwile w obronie, do której to praktycznie tylko się ograniczaliśmy. Niestety nie udało się zachować prowadzenia do końcowego gwizdka sędziego, bo już w doliczonym czasie gry goście wyrównali po strzale z wolnego zza szesnastki, w krótki róg naszej bramki. Wydaje się, że dobrze dziś broniący Mateusz Papliński mógł trochę lepiej się ustawić przy tym strzale. Nie ma jednak co gdybać, bo trzeba szczerze przyznać, że swoją słabą postawą po przerwie nie zasłużyliśmy na 3 punkty, a dlaczego z każdą upływającą minutą nasza gra wyglądała dziś coraz gorzej to zasadne pytanie do trenera i zawodników. Oby znaleźli na nie szybką odpowiedź, znajdując równocześnie środki zaradcze na poprawę sytuacji, bo kolejne, ciężkie mecze przed nami. Już w sobotę jedziemy do Lidzbarka Warmińskiego, gdzie naszym przeciwnikiem będzie miejscowa Polonia (Stadion ul Bartoszycka godzina 17:00).

Granica Kętrzyn🆚Błękitni Orneta 2:2 (2:1)
0:1⚽️ 5′ Piotr Kosobucki
1:1⚽️ 15‚  Marcin Dwulat
2:1⚽️ 24‚  Marcin Dwulat
2:2⚽️ 90‚+2 Daniel Kogut
Sklad: Papliński, Kolesnyk, Czerniakowski, Koprucki, Jońca, Miłoszewski (69′ M.Swacha), Dominik, Brych, Ł.Swacha, Bobrowski, Dwulat (66′ Turczyn).
Rezerwa:
Droździel, Turczyn, Branicki, M.Swacha, Schlass
żółte kartki: Ł. Swacha, M.Swacha