6:1 z Miłomłynem po meczu niewykorzystanych sytuacji

Po zimowej przerwie piłkarze forBET IV ligi zainaugurowali rozgrywki. Nasi zawodnicy nie zawiedli licznie przybyłych na stadion kibiców. Wygrali 6-1 z Tęczą Miłomłyn, prowadząc do przerwy 2:0.

Przed spotkaniem Prezes klubu, Jarosław Moczarski podziękował za długoletnią pracę byłym członkom zarządu w osobach: Andrzeja Degórskiego, Ireneusza Żukowskiego, Karola Lizureja, Bogdana Kuberskiego i Krzysztofa Krupienika, jednocześnie trzem pierwszym wręczając pamiątkowe medale.

Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek arbitra uczczono minutą ciszy przypadająca na jutro, 15 rocznicę śmierci Józefa Łobockiego, zasłużonego trenera Stomilu Olsztyn, Jezioraka Iława i Granicy Kętrzyn, z którą awansował do rozgrywek III ligi.

Sam mecz był dla nas pewną niewiadomą. Miała na to wpływ wysoka stawka spotkania i fakt, że był to pierwszy mecz po przygotowaniach do rundy rewanżowej, podczas których mieliśmy dużo problemów z kontuzjami i zebraniem optymalnego zestawienia.

Zaczęliśmy spokojnie, w trzeciej minucie egzekwując pierwszy rzut rożny. W piątej po faulu od tyłu na około 25 metrze przed naszą bramką żółtą kartkę otrzymał Mikołaj Rałowiec. Po sprytnym strzale Krzysztofa Więtka z rzutu wolnego piłkę na rzut rożny wybił Papliński. W 8 minucie pada pierwszy gol. Od naszej bramki wyrzutem do Miłoszewskiego zaczyna Papliński, ten gra z Mikołajem Rałowcem, który podaje do Mariusza Machniaka, który odgrywa na wolne pole do Miłoszewskiego. Paweł z pierwszej piłki mocno centruje na długi słupek, gdzie pięknym strzałem gola zdobywa Łukasz Swacha. Piękna akcja i gol. W 11 minucie mocnym strzałem z około 20 metrów, niestety ponad poprzeczką popisał się Paweł Kowalewski. Dwie minuty później Mariusz Machniak z 18 metra ładnie mierzył po długim słupku, niestety pięknie na rzut rożny piłkę odbił bramkarz Tęczy. W 30 minucie powinna być zmiana wyniku. Najpierw mógł być remis. Źle wymierzył lot piłki dobrze grający dziś Rałowiec, jego błąd wykorzystał Wojciech Kowalkowski, który podciągnął do linii końcowej boiska i dośrodkował w nasze pole bramkowe. Tu nie trafił czysto w piłkę w 100% sytuacji stojący na trzecim metrze Kraszewski i złapał ją Papliński. Już po następnej akcji powinno być 2:0 bo nasz bramkarz wznowił ręką do Kacpra Rałowca. Kacper pięknie puszcza „w uliczkę” swego brata Mikołaja, który biegnie sam na sam z bramkarzem ale ten strzela w słupek w idealnej sytuacji. W 33 minucie traci piłkę przy wyprowadzaniu z naszej połowy Damian Roksela i za moment przerywa akcję gości ostrym faulem za który otrzymał żółtą kartkę. W 38 minucie po długim crossie grającego trenera gości, Pawła Oliwy, piłka trafia do kapitana Tęczy, Rafała Wyralskiego. Zmyla on Miłoszewskiego i oddaje strzał, który bardzo dobrze blokuje w ostatniej chwili Bartek Czerniakowski. W 45 minucie mamy rzut rożny, który egzekwuje Damian Roksela. Po dobrej wrzutce w piłkę głową nie trafia Miłoszewski. Trafia ona w plecy Pawła Kowalewskiego, powstaje zamieszanie, strzał oddaje Bartek Czerniakowski, odbija bramkarz, dobija Kowalewski ale trafia w stojącego w świetle bramki Oliwę. Piłka odbija się od jego kolana i następnie od pleców stojącego przed nim bramkarza Denisa Staronia … i wpada do bramki. Gol samobójczy. Sędzia już nie wznawia gry i kończy pierwszą połowę. Po przerwie, w 48 minucie, Damian Roksela przechwytuje piłkę na 30 metrze od bramki gości, zagrywa ją z Pawłem Kowalewskim i z 16 metrów w bardzo dobrej sytuacji nieznacznie chybia. Trzy minuty później znowu ładna akcja Granicy, gdzie po długim podaniu Rokseli, Łukasz Swacha dobrze podaje do Mariusza Machniaka, który jednak z kilku metrów chybia. Za chwilę Kowalewski zagrywa Łukaszowi ekstra piłkę ale on też przenosi strzał nad poprzeczką. Co się odwlecze to nie uciecze… Następna akcja kończy się bramką, znowu aktywny dziś Paweł Kowalewski dobrze obsługuje kolegę, którym tym razem jest Kacper Rałowiec strzelający z około 14 metrów nie do obrony. Prowadzimy więc po 53 minutach meczu 3:0. Po dwóch następnych mamy następnego gola. Mariusz Machniak dośrodkowuje z rzutu rożnego bramkarz piąstkuje na 18 metr, prosto pod nogi Rokseli, który strzela na bramkę. Lot piłki świadomie zmienił stojący na 5 metrze przed bramkarzem Kowal, który strzela swego pierwszego dzisiaj gola. 61 minuta to akcja w trójkącie Roksela- Łukasz Swacha -Kowalewski, który strzela, bramkarz odbija piłkę przed siebie i przy dobitce Kowala jest bezradny. W 64 minucie piękną akcję przeprowadził Łukasz Swacha, który niekonwencjonalnym zwodem, w pełnym biegu gubi całą obronę Tęczy i precyzyjnie dośrodkowuje na głowę Kowala, który w 9 minut kompletuje hat- tricka. Dwie minuty później okazję na bramkę marnuje Kacper Rałowiec, który otrzymał piękne podanie od Kowalewskiego i  strzelił z bliska prosto w bramkarza. Co nie udało się naszym graczom,udało się zawodnikowi z Miłomłyna, nasze niezdecydowanie wykorzystał Bartłomiej Kilbański i w 68 minucie ustalił wynik meczu. Jeszcze w 70 minucie Kowalewski mógł i powinien strzelić swoją czwartą bramkę. Pięknie zacentrował Miłoszewski ze skrzydła ale Kowal nie trafił w piłkę będąc 6 metrów od bramki. Dwie minuty później Łukasz Swacha podaje prostopadle do Rokseli który dobrze strzela ale bramkarz wybija na róg. W ostatniej akcji meczu ten co rozpoczął strzelanie mógł je zakończyć, Łukasz Swacha po dograniu Kacpra Rałowca pobiegł na bramkę gości, strzelił mocno ale około 2 metrów obok słupka. Po tej akcji sędzia zakończył spotkanie.

W dzisiejszym meczu należy pochwalić cały zespół za zaangażowanie i dobre, składne akcje a także za dobrą grę w obronie. W obronie pewnie zagrał, jak zawsze, Tomasz Rotenberg. Przy nim nabiera doświadczenia i piłkarsko krzepnie, zdolny Bartek Czerniakowski. Dużą ochotę do gry „do przodu” przejawiał Paweł Miłoszewski. Środek pomocy to czyszczący pole Damian Roksela, dodatkowo dziś kilkukrotnie groźnie strzelający i dobrze podający kolegom. Wreszcie z przodu, bardzo dobry mecz zagrał Łukasz Swacha, który strzelił gola, szarpał i również asystował dobrze podając. Wyróżnić też należy przejawiającego również dużą ochotę do gry, strzelca trzech bramek, Pawła Kowalewskiego. Należy również odnotować, dzisiejszy debiut w drużynie seniorów, mającego 15 lat 1 miesiąc i 16 dni, Krzysztofa Jaskólskiego!

Dzisiaj mimo słabej skuteczności wygrywamy pewnie i wysoko, ale mimo wysokiej wygranej jest mały niedosyt po dużej liczbie niewykorzystanych, klarownych, wręcz 100% sytuacji. Gdyby część z nich wykorzystać widzielibyśmy dziś wynik dwucyfrowy. Pokazuje to jak duży potencjał jest w tej drużynie i jak może być jeszcze w tej rundzie dobrze. Dodatkowo cieszy solidna gra w destrukcji, która w licznych spotkaniach sparingowych mocno szwankowała. Dziś z wyjątkiem akcji bramkowej gości zagraliśmy solidnie z tyłu, a ewentualne błędy pewnymi interwencjami rozwiązywał bramkarz, Mateusz Papliński. Nie popadając w huraoptymizm należy równocześnie dodać, że Tęcza zagrała słabo i nie podniosła wysoko poprzeczki naszym zawodnikom.

Granica Kętrzyn-Tęcza Miłomłyn 6:1 (2:0)
⚽️1:0 Łukasz Swacha 8′;
⚽️2:0 sam. -Denis Staroń 45′;
⚽️3:0 Mikołaj Rałowiec 53′;
⚽️4:0 Paweł Kowalewski 55′;
⚽️5:0 Paweł Kowalewski 61′;
⚽️6:0 Paweł Kowalewski 64′;
⚽️6:1 Bartłomiej Kilbański 68′.

Sędziowie: Piotr Cierpicki, Damian Kossakowski, Adam Lewkowicz

widzów: ok. 300

Granica:

M.Papliński(br), K.Baran(79’P.Turczyn), B.Czerniakowski, T.Rotenberg, P.Miłoszewski, Ł.Swacha, K. Rałowiec, D.Roksela(80’W.Szmyd), M. Rałowiec (70’K.Jaskólski) , M.Machniak(75’M.Swacha), P.Kowalewski(70’M.Dwulat)

rezerwowi: M.Korowaj(br), W.Szmyd, K.Gan, K.Jaskólski, M.Dwulat, P.Turczyn, M.Swacha

Tęcza:

D.Staroń(br), K.Szostek, P.Oliwa, J.Koszewski (75’M. Vidlatskyi) , M.Jakubowski, W.Kowalkowski, R.Wyralski (75′ B.Klonowski), P.Dębski (53′ A.Koszewski), K.Więtek, A.Leśnicki, M.Kraszewski(46′ B.Kilbanowski)

rezerwowi: M.Pietkiewicz(br), B.Kilbański, B.Klonowski, A.Koszewski, W.Domaracki,M. Vidlatskyi

foto: KTK Kętrzyn + Wojciech Caruk