3:0! W dziesiątkę pokonujemy Zatokę.

Mądrość w grze, serce, charakter oraz dużą wolę walki pokazali seniorzy Granicy w jedenastej kolejce forBET IV ligi pokonując u siebie Zatokę Braniewo 3:0(1:0), od 13 minuty grając w dziesięciu, po czerwonej kartce dla Marcina Swachy.

Po pokonaniu w dwóch ostatnich kolejkach drużyny rezerw Stomilu Olsztyn i Tęczy Biskupiec do Kętrzyna przyjechała zdecydowanie mocniejsza, druga w tabeli, drużyna Zatoki Braniewo. Już pierwsze minuty spotkania licznie zgromadzonym kętrzyńskim kibicom pokazały, że czeka ich dobre spotkanie, godnych siebie rywali. To my zaczęliśmy bardziej zdecydowanie i kreowaliśmy grę dążąc do objęcia prowadzenia. Niestety plany te zweryfikowały zdarzenia z, notabene, 13 minuty. Wtedy to po niecelnym podaniu w środkowej strefie boiska Piotrka Dominika
zawodnik gości otrzymał piłkę i  pomknął na naszą bramkę. W pogoń za nim ruszył Marcin Swacha, który tuż przed szesnastką lekko ręką próbował go łapać, finalnie delikatnie tylko zakłócając jego rytm biegu, na tyle nieskutecznie, że po tym fakcie zrobił on jeszcze kilka dobrych kroków i oddał strzał wysoko nad naszą bramką. Sędzia tego spotkania, Mariusz Domżalski, cofnął akcję przed szesnastkę dyktując dla Zatoki rzut wolny… i ku zdziwieniu wszystkich ukarał Marcina czerwoną kartką. Kończąc omówienie tej sytuacji wypada jeszcze dodać, że w bezpośredniej bliskości zawodnika gości przed jego strzałem był również Arkadiusz Koprucki dobiegający z boku (sam na sam więc nie był…).
Mimo liczebnego osłabienia dalej „graliśmy swoje”, nie oddając pola Zatoce. Dodatkowo w 28 minucie wyszliśmy na prowadzenie, gdy precyzyjną centrę z lewego skrzydła Mateusza Jońcy strzałem głową na bramkę zamienił Marcin Dwulat. Po pięciu minutach goście zmarnowali chyba najlepszą swoją okazję. Ich akcji nie przerwał Czerniakowski, który nie wcelował w piłkę, w wyniku czego sam na sam z Paplińskim znalazł się zawodnik gości, który na szczęście strzelił nad poprzeczką. W drugiej połowie w dalszym ciągu grając z dużym poświęceniem i dyscypliną taktyczną w obronie, w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak wyprowadzaliśmy groźne akcje ofensywne. W 53 minucie po naszym rzucie wolnym powstało zamieszanie w polu karnym Zatoki. Tam też faulowany był Tomasz Bobrowski, który wywalczył i następnie sam skutecznie wykonał „jedenastkę”. Zatoka mimo przewagi liczebnej nie była w stanie poważnie nam zagrozić i wręcz długimi momentami wydawała się bezsilna i pogodzona z wynikiem. My natomiast zdobyliśmy po szybkiej kontrze trzecią bramkę. Prawym skrzydłem kilkadziesiąt metrów „pociągnął” Misza Kolesnyk, który celnie podał w polu karnym Zatoki do niepilnowanego Tomka Bobrowskiego. Nasz kapitan nie zwykł marnować takich okazji i pewnie umieścił piłkę w bramce. W końcówce meczu dobre okazje zmarnowali jeszcze Kolesnyk, który strzelił w dogodnej sytuacji nad poprzeczką i Łukasz Swacha, który w sytuacji sam na sam uderzył futbolówką w słupek.
Wygraliśmy z groźnym rywalem grając prawie 80 minut w dziesiątkę, strzelając rywalom trzy gole i pokazując wiele ładnych i składnych akcji. Docenili to zadowoleni kętrzyńscy kibice, którzy po spotkaniu długo dziękowali naszym zmęczonym graczom.
Na uwagę dodatkowo zasługuje fakt, że sami nie straciliśmy bramki w czterech spotkaniach z rzędu, a dokładnie Mateusza Paplińskiego ostatnio pokonał 372 minuty temu Paweł Dymiński z Mamr Giżycko (gol w 78′ na 3:4).
W 12 kolejce forBET IV ligi gramy na wyjeździe, w sobotę 3 października o godzinie 15.00, z GSZS Rybno
Granica Kętrzyn🆚Zatoka Braniewo 3:0 (1:0)
1:0⚽️ 28′ Dwulat
2:0⚽️ 53′ Bobrowski (k)
3:0⚽️ 88′ Bobrowski
Skład: Papliński, Jońca, Koprucki, Czerniakowski, Kolesnyk, Dominik, M.Swacha, Brych, Ł.Swacha, Dwulat (75′ Wołowik), Bobrowski.
Rezerwowi: Kotkowski, Branicki, Turczyn, Schlass, Wołowik, Roksela, Miłoszewski
żółta kartka: Jońca
Widzów: 350